myślę, że te właśnie zalety zdecydują o coraz powszechniejszym stosowaniu tego rozwiązania. Łatwość transportu i zastosowanie w konfliktach asymetrycznych...
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo się mylisz.
Tylko Korea Południowa i Japonia używa zawieszenia hydro-pneumatycznego z regulowanym prześwitem. Wielka Brytania i Francja używają nieco prostszego bez regulowanego prześwitu.
Reszta towarzystwa używa drążków skrętnych, ba nawet konstrukcje prototypowe jak TTB, CATTB i inne w latach 90, tudzież pierwsze prototypy obecnie skasowanego (w tym roku) już programu rozwoju rodziny pojazdów MGV w ramach programu FCS używały drążków skrętnych. Izrael w swoich czołach Merkava dalej używa archaicznego (no ok, trochę to unowocześnili) i prostego jak cep zawieszenia typu Hortsman, a dlaczego? Ano niebywała zaleta obok prostoty to wytrzymałość tego zawieszenia, nieocenione przy jeździe po wzgórzach Golan.
Zalety zawieszenia hydro-pneumatycznego nie górują zbytnio nad zaletami zawieszenia na drążkach skrętnych, co więcej również mają wady, tak więc byłbym ostrożniejszy przy tego typu ocenach sytuacji.
Cytat:
a czy nie powinno być tak że wraz ze wzrostem produkcji koszty maleją?
Owszem, tyle że ta kwestia jest bardzo skomplikowana. Generalnie im więcej masz czołgów tym więcej musisz poświęcić środków finansowych i roboczogodzin by utrzymywać flotę.
Popatrz, USA ma 8800-9000 czołgów M1 w różnych wersjach, najstarsze M1 i M1IP zostały wycofane z czynnej służby i stoją na składnicach czekając na modernizację do standardu M1A2SEP (nie jest to tania modernizacja, wymaga budowy nowej wieży oraz modernizacji i totalnej przebudowy kadłuba, zresztą niewykluczone że część zostanie zmodernizowana do nieco tańszego a ustępującego M1A2SEP jedynie pod względem elektroniki wariantu M1A1SA) oraz przebudowę na pojazdy specjalistyczne. Dlaczego? To jest nie tylko kwestia coraz mniejszej wartości bojowej starych wariantów, ale również kosztów utrzymania. Dlatego unifikuje się tylko do trzech wariantów, HBCT liniowe US.Army dostaną M1A2SEP (około, może ponad 2000 sztuk to będzie), pozostałe HBCT US.Army i ARNG otrzymają M1A1SA (około 4000 może 5000 sztuk), U.S.M.C. będzie wyposażone w 400 M1A1FEP bardzo podobnych do M1A1SA. Co więcej poza unifikacją elektroniki, różnych podzespołów również pancerz będzie ten sam. To jest właśnie obcinanie kosztów tam gdzie się da.
Zaś zawieszenie o tak skomplikowanej budowie może generować większe koszta bo to zawieszenie jest najbardziej używającym się elementem czołgu. Na razie tyle.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Ujął bym to tak ,zastosowanie zawieszenia hydropneumatycznego w okresie projektowania wymienionych przez Damiana czołgów wiązało się jeszcze z pewnym ryzykiem technicznym i przede wszystkim z kosztami ,owszem amerykanie testowali takie zawieszenie na jednym z prototypów XM1 firmy General Motors ale wybrano tańsze i pewniejsze rozwiązanie Chryslera czyli zawieszenie na czternastu niezależnych wałkach skrętnych .Jak skomplikowana jest sprawa zawieszenia niech świadczy fakt że w wyniku uderzenia wahacza pierwszego koła w ogranicznik przyspieszenia fotela kierowcy mogą sięgać 10g .
a jak się trafi na trudny teren to naciska kierowca guzik i mu cały podjaz podnoszą pompy z olejem do góry
Hmm, przecież pompa nie zajmuje się podnoszeniem pojazdu, tylko (podobnie jak sprężarka w układach pneumatycznych) dostarcza odpowiednie ciśnienie, które z kolei zmienia proporcje gaz - ciesz w tych 'bańkach', tym samym podnosząc lub opuszczając dane koło jezdne.
Damian napisał/a:
Zawieszenie tego typu zapewnia minimalnie bardziej komfortową jazdę w trudnym terenie niż zawieszenie na drążkach skrętnych.
Hmm, na czym opierasz to stwierdzenie? Dysponujesz może jakimś danymi odnośnie tłumienia drgań wymuszonych?
Damian napisał/a:
Zalety zawieszenia hydro-pneumatycznego nie górują zbytnio nad zaletami zawieszenia na drążkach skrętnych, co więcej również mają wady, tak więc byłbym ostrożniejszy przy tego typu ocenach sytuacji.
Co do zalet: to nie wiem dokładniej jak jest, jednak co do wad, to ja widzę jedną: zdecydowanie większe skomplikowanie takiej konstrukcji, podczas gdy od czołgu wymaga się raczej, aby był tworem konstrukcyjnie prostym.
No pomyliłem się w liczbie mnogiej „pompy” jest tylko jedna i od każdej przez zawór odchodzi wąż hydrauliczny.
Hmm A czy nie napisałem tak przypadkiem tuż za tym zdaniem w nawiasie, że:
Tu sam siebie cytuje:
Cytat:
(cienienie oleju w specjalnym komorze jest większe niż gazu znajdującego się po drugiej strony membrany na górze komory co doprowadza do wypychania tłoka z komory (na dole), a co za tym idzie podnosi zawieszenie (jak chcemy obniżyć zawieszenie to pompa zmniejsza cienienie oleju a gaz się rozpręża)
Według mnie da się zrozumieć, że to pompa (nie pompy) po informacji z czujników (o czym wspomniałem też przy hamowaniu) zwiększa ciśnienie oleju w komorze Nie napisałem tylko, że ciśnienie zostaje zwiększone na skutek przekazania wysokiego ciśnienia przez odpowiedni wąż hydrauliczny od pompy (przy silniku) do komory w której jest koniec drążka, który w komorze spełnia funkcję tłoka, a po drugiej stronie doczepiony jest albo do koła bezpośrednio (koło jest do niego przymocowane z boku na dole drążka) albo do ruchomej konstrukcji nośnej koła w kształcie leżącej litery „A” czasem I gdzie do czubka od zewnątrz jest koło a od a troszkę poniżej uchwyt (wewnętrzny punkt rozpoczęcia się ostrego konta) dla tego tłoka, ale po górnej stronie kreseczki poziomej. Końcówki litery „A” mogą być umocowane na specjalnych uchwytach gałkowych.
_________________
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
Hmm, na czym opierasz to stwierdzenie? Dysponujesz może jakimś danymi odnośnie tłumienia drgań wymuszonych?
Nie, ale to ogólnie przyjęte stwierdzenie, choć oczywiście nie wykluczone że drążki skrętne są lepsze, kto wie.
Cytat:
Co do zalet: to nie wiem dokładniej jak jest, jednak co do wad, to ja widzę jedną: zdecydowanie większe skomplikowanie takiej konstrukcji, podczas gdy od czołgu wymaga się raczej, aby był tworem konstrukcyjnie prostym.
Co do zawieszenia to się zgadzam, jest to najszybciej zużywający się element, musi więc być prosty i wytrzymały raz możliwie szybko wymienny, drążki skrętne no i zawieszenie typu Horstman są tu najlepsze.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Nie w czołgach ale innych pojazdach mam kontakt z zawieszeniem hydro-pneumatycznym i zwykłym (no oczywiście, że nie z drążkami skrętnymi) i to pierwsze jak się nie psuje (200 tyś. km, gwarancji) bije na głowę klasyczne zawieszenie.
_________________
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
Ale drążki skrętne w zawieszeniu czołgowym to co innego niż klasyczne zawieszenie w pojazdach kołowych.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Wiem to dobrze, tylko po prostu napisałem to co wyczułem. Wiadome, że pojazd na oponach bezdętkowych i wadze 1,5 tony to nie to co czołg K2.
_________________
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
albo do ruchomej konstrukcji nośnej koła w kształcie leżącej litery „A” czasem I gdzie do czubka od zewnątrz jest koło a od a troszkę poniżej uchwyt (wewnętrzny punkt rozpoczęcia się ostrego konta) dla tego tłoka, ale po górnej stronie kreseczki poziomej. Końcówki litery „A” mogą być umocowane na specjalnych uchwytach gałkowych.
Dałbyś rysunek najlepiej , bo taki opis jak dla mnie jest nieco zagmatwany.
Damian napisał/a:
Nie, ale to ogólnie przyjęte stwierdzenie, choć oczywiście nie wykluczone że drążki skrętne są lepsze, kto wie.
Mnie się jednak coś wydaje, że mimo wszystko pod względem komfortu przemieszczania się oraz charakterystyki tłumienia, to lepiej wypadać będzie zawieszenie hydropneumatyczne.
Damian napisał/a:
Ale drążki skrętne w zawieszeniu czołgowym to co innego niż klasyczne zawieszenie w pojazdach kołowych
Być może różnią się budową czy sposobem mocowania, ale idea działania jest taka sama.
W rzeczywistości i z boku to wygląda o wiele ciekawiej.
Dark Shadow napisał/a:
Dałbyś rysunek najlepiej , bo taki opis jak dla mnie jest nieco zagmatwany.
Rysunku mi się nie chce robić. Wyobraź sobie Fiata 126P i tylnie zawieszenie np. prawego koła. Jest w kształcie mnie więcej litery „A” wyobraź sobie, że zaraz z tym jak się kończy uchwyt koła i hamulce tarczowe jest początek tego pionowego tłoczka a lekkąnad kołem główna komora z gazem i membraną. Zresztą, są różne takie rodzaje uchwyty dla tego zawieszenia.
_________________
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
Zawieszenie jest na dnie wanny kadłuba, zajmuje bardzo mało miejsca, ponadto część elementów jak amortyzatory jest umieszczona na burcie wanny kadłuba.
Ba czołgi Merkava czy ogólnie wszystkie czołgi z zawieszeniem typu Hortsman mają cały zespół zawieszenia na zewnątrz, tylko drążki tudzież wahacze (?), są w burcie i na dnie wanny kadłuba.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach