Wysłany: 2009-04-20, 22:45 Prowadzenie czołgu Oddział: Wojska Lądowe
Uczciwie zaznaczam, że temat znalazłem na DWS-ie.
No właśnie . Jak prowadzi się czołg? Współczesny, drugowojenny, czy też legendarny Mark I.
Jak ktoś ma dane, proszę o wypowiedzi.
Jako kierowca osobówki, zastanawiam się, czy mógłbym poprowadzić takiego potwora.
W sumie, to muszą mieć skrzynię biegów, gaz i system zmiany kierunku.
Prowadzi się go bardzo łatwo i przyjemnie z tego co udało mi się dowiedzieć, jest tylko pedał hamulca, no i hamulec ręczny (awaryjny), kierownica przypomina tą do roweru lub motocykla, w jednej z rączej jest gaz, skrzynia biegów jest automatyczna a jej nastawienia są przy sterze.
M1 to bardzo mobilna maszyna i na brak mocy narzekać nie można, proponuję ci obejrzeć te filmiki a dowiesz się czegoś więcej w sposób... hmmm powiedzmy widokowy. :-)
Zaznaczam że wartość merytoryczna tych materiałów jest mała, ale za to obraz nadwyraz ciekawy. :-)
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Wysłany: 2009-04-21, 18:16 Re: Prowadzenie czołgu Oddział: Wojska Lądowe
widiowy7 napisał/a:
Uczciwie zaznaczam, że temat znalazłem na DWS-ie.
No właśnie . Jak prowadzi się czołg? Współczesny, drugowojenny, czy też legendarny Mark I.
Jak ktoś ma dane, proszę o wypowiedzi.
Jako kierowca osobówki, zastanawiam się, czy mógłbym poprowadzić takiego potwora.
W sumie, to muszą mieć skrzynię biegów, gaz i system zmiany kierunku.
Dla równowagi z M1- T-72.
Uruchomienie w temperaturze 5, i powyżej 5-ciu stopni Celsjusza, sposób podstawowy czyli- przy pomocy sprężonego powietrza:
- wchodzisz- do tego pudła i siadasz na miejscu mech- kier.,
- ustawiasz- kurek rozdzielczy paliwa w położeniu "ZBIORNIKI WŁĄCZONE"
- odkręcasz zawory dwóch butli powietrznych- do dwóch obrotów zaworów i sprawdzasz ciśnienie powietrza, jeśli nie jest niższe niż 7,35 MPa- możesz odpalać silnik tym sposobem,
- włączasz prąd,
- odpowietrzasz układ paliwowy przez 10 sekund, naciskając przycisk zaworu odpowietrzającego, następnie podpompowujesz paliwo pompą elektryczną BCN-1 lub ręczną RNM-1.
- sprawdzasz czy dźwignia ręcznego podania paliwa, jest w zerowym położeniu i czy dżwignia zmiany biegów jest w położeniu neutralnym,
- naciskasz (do 12 sekund) przycisk pompy " MZN SILNIKA" ,
- w trakcie przyciskania "MZN" wciskasz przycisk "ZEP"- na jeden obrót wału korbowego silnika, następnie szybko wciskasz pedał gazu na ok.1/3 jego skoku , wszystko to w czasie nie dłuższym niż 5 sekund,
- silnik powinien już pracować- zwolnij przyciski "MZN" i "ZEP".
- dżwignię ręcznego podania paliwa, przemieść do oporu w przód, ustalając obroty jałowe silnika na 800 obr/min.
- rozgrzewaj silnik na biegu jałowym, przy zamkniętych żaluzjach nad silnikiem, prawidłowe ciśnienie w układzie smarowania to 0,196MPa,
- zwiększaj obroty silnika stopniowo z 800 do 1500-1700 obr/min, aż do osiągnięcia temperatury cieczy chłodzącej 30 stopni Celsjusza, od temperatury 55 stopni- silnik nadaję się już do normalnej pracy, otwórz żaluzje nad silnikiem,
- zwalniasz hamulec postojowy z zapadki,
- wciskasz pedał sprzęgła (chociaż to nie jest pedał sprzęgła, bo T-72 klasycznego sprzęgła nie posiada),
- jeśli jesteś w płaskim terenie, wrzucasz II bieg i płynnie dodając gazu- płynnie puszczasz sprzęgło,
- skręcając np. w prawo- podczas jazdy na drugim biegu, prawa planetarna skrzynia przekładniowa napędzająca prawą gąsienicę czołgu-gdy przyciągniesz do siebie- prawą dźwignię kierunkową, zostanie przełączona na bieg pierwszy i dzięki temu rozpocznie się skręt , tak będzie również-podczas jazdy na wszystkich innych biegach- ruchem dżwigni kierowniczej- wymuszasz redukcję prędkości , gasienicy znajdującej się po tej stronie w którą skręcasz, pamiętaj tylko o tym- że promienie skrętu w T-72, rosną od biegu pierwszego do czwartego, natomiast od biegu piątego do siódmego- MALEJĄ,
- w przypadku skręcania na biegu pierwszym lub wstecznym, jedna z gąsienic- pozostaje nieruchoma,
- kierowanie T-72, nie jest tak - jakoś potwornie fizycznie uciążliwe, ponieważ wszystko czym sterujesz zasilane jest hydraulicznie.
- biegi zmieniasz podobnie jak w samochodzie, przed zmianą z niższego na wyższy- zwiększasz płynnie obroty silnika na maksymalne, potem szybko wciskasz tzw. sprzęgło puszczając gaz i włączasz następny bieg, po czym zwalniasz sprzęgło - wciskając gaz,
- podczas zmiany biegów z V na VI- przytrzymujesz dłużej sprzęgło- ok. 5s ( nie dłużej), bo jak nie- to szarpnie czołgiem, a po co- ma szarpać...
- przechodząc z biegów wyższych na niższe- nie można omijać poszczególnych przełożeń np. z VII na V, redukując bieg- musisz zmniejszyć obroty do takiego ich poziomu- aż zgaśnie lampka sygnalizująca- blokadę dźwigni wybieraka biegów, dopiero potem zaczynasz redukcję,
-hamujesz silnikiem, lub hamulcem nożnym- czyli za pomocą planetarnych skrzyń przekładniowych
- po zatrzymaniu czołgu, przed wyłączeniem silnika- czekasz aż silnik popracuje przynajmniej 2 minuty na biegu jałowym, temperatura płynu chłodzącego- powinna spaść do 70 stopni, jak spadnie do takiego poziomu- wyłączasz silnik, poprzez przemieszczenie - dźwigni ręcznego podania paliwa w tył- do oporu. możesz również- zakręcić zawory butli powietrznych i wyłączyć prąd.
Knat, mam pytanie, czyżbyś służył na "siedem dwójkach", twój opis jest imponujący, jak u prawdziwego praktyka a wierze iż takowym jesteś. :-)
Co do M1 mogę jeszcze napisać iż odpala się go... szybciej niż T-72, ale tak to już turbiny gazowe mają iż nie wymagają jakichś specjalnych praktyk, od włączasz silnik, czekasz aż turbina się rozkręci, wrzucasz na automacie drive, spuszczasz ręczny i jazda. :-)
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Czy ja to dobrze interpretuje - T-72 ma dwie osobne skrzynie biegów na lewą i prawą gąsienice? I redukcje biegu uzyskuje się dzięki pociągnięciu dźwigni kierowniczej,a tym samym redukcji biegu po korespondującej stronie? Czytałem o czymś takim w T-90 , nie wiedzieć czemu nie chciałem wierzyć że to prawda . Czyli T-72 może wykonywać skręt o ściśle określonym promieniu?
T-34 się prowadzi bardzo hmm ciekawie: w miarę przesuwu drążka kierowniczego odłączasz sprzęgło sprzęgające napęd po jednej stronie oraz aplikujesz hamulec, który spowalnia daną gąsienice .
Knat mam pytanie:
Czy ten opis pochodzi z jakiejś instrukcji?
Prawdopodobnie, takie informacje- są zawarte w instrukcjach wojskowych, bo w przeciwnym razie- nieznane by były procedury obsługi sprzętu.
Tylko zaznaczam- że to, co tutaj napisałem- nie jest dokładnym cytowaniem instrukcji.
Czy ja to dobrze interpretuje - T-72 ma dwie osobne skrzynie biegów na lewą i prawą gąsienice? I redukcje biegu uzyskuje się dzięki pociągnięciu dźwigni kierowniczej,a tym samym redukcji biegu po korespondującej stronie? Czytałem o czymś takim w T-90 , nie wiedzieć czemu nie chciałem wierzyć że to prawda . Czyli T-72 może wykonywać skręt o ściśle określonym promieniu?
T-34 się prowadzi bardzo hmm ciekawie: w miarę przesuwu drążka kierowniczego odłączasz sprzęgło sprzęgające napęd po jednej stronie oraz aplikujesz hamulec, który spowalnia daną gąsienice .
Pozdrawiam
Tak, można powiedzieć- że T-72 posiada w sumie 14 biegów do przodu i 2 do tyłu, tyle tylko- że działających jednocześnie w dwóch PSP.
Z mojej krótkiej praktyki jazdy, wynika że można nieco "pofantazjować" przy skręcaniu tym czołgiem- nie ściągając do końca, dźwigni kierowniczej.
Konsekwencje tego są dwie- pierwsza to mniej "stopniowe" skręcanie, druga- to zużycie PSP w zastraszającym tempie, ponieważ takie traktowanie PSP w tym czołgu- przypomina uporczywą jazdę na półsprzęgle- samochodem . Promień skrętu- nie jest jeden, tych promienj jest tyle- ile jest biegów.
A T-34, przede wszystkim- to się ciężko prowadzi.
Ale w sumie, można w nim uzyskać- dość płynne skręcanie w momencie ustawienia dźwigni kierowniczej w środkowym położeniu, wtedy odłączona od sprzęgła bocznego, a jeszcze nie hamująca gąsienica- spowalniając swój przesów, umożliwia łagodną zmianę kierunku jazdy, bez szarpnięć- towarzyszącym skrętom połączonym z użyciem hamulca bocznego.
Jeszcze trzeba pamiętać, o odjęciu gazu przed skrętem i powtórnym jego dodaniu po zaciągnięciu bocznego hamulca, bo w przeciwnym razie- taśmowy hamulec, może nie dać rady zatrzymać bębna sprzęgła bocznego i czołg nie skręci wtedy, kiedy trzeba.
Te hamulce taśmowe, w ogóle nie są zbyt skuteczne i jadąc z większą prędkością czołgiem T-34, jego droga hamowania do najkrótszych nie należy.
Można jeszcze wspomnieć, o zmianie biegów w górę, wymagającej podwójnego wysprzęglania i ich redukcji z międzygazem- do sprawnego i płynnego kierowania T-34, potrzebne jest naprawdę duże doświadczenie.
Ja miałem do czynienia z czołgiem tego typu, polskiej produkcji- był wyregulowany i ogólnie sprawny.
Jak silnik nie pracował, biegi "wskakiwały" bez większych problemów- po włączeniu silnika, na dziewięć jazd- tylko cztery razy, zdołałem wrzucić drugi bieg przed ruszeniem, jak ja nie mogłem włożyć biegu- to ten, który mnie instruował- łapał za kulisę, zapierał się nogami i ze swoim fachowym "wyczuciem" i przy zgrzytaniu skrzyni biegów- wbijał bieg, Były też momenty, że akurat czołg wykazywał- chęć do współpracy i bieg wchodził bez problemu. Jeździłem prawie wyłącznie na drugim biegu, raz tylko- jakimś cudem- wbiłem trójkę, za drugim razem- już się nie udało i "RUDY" zgasł.
[ Dodano: 2009-04-21, 22:51 ]
karol napisał/a:
Chodzi mi o to, że w praktyce odbywa się to sprawniej niż w instrukcjach. Pewne elementy nawet się omija. Taki urok instrukcji
Oczywiście- w praktyce, nie powtarzasz sobie- włączyć masę, nacisnąć jednocześnie dwa przyciski z lewej strony stanowiska kierowcy, ustalacz obrotów do przodu itp. Tylko- to robisz. Ale opisując to, komuś kto tego nigdy nie robił- nie ma sensu napisać- wsiadasz do urządzenia , uruchamiasz i jazda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach