StuG IV - sztuk jedna na świecie
Lech Bojarski2009-08-13
Wyremontowali skorupę, zregenerowali silnik Maybacha, poskładali skrzynię biegów, skompletowali wyposażenie, a na koniec uruchomili. Niemieckie działo, które przez 64 lata spoczywało pod dnem rzeki, wygląda dziś jakby zjechało prosto z taśmy produkcyjnej!
Jedyne na świecie kompletnie zachowane niemieckie działo Sturmgeschutz budzi podziw całego świata. Filmy z testów Stuga rządzą wśród najpopularniejszych filmów na YouTube.com. W ubiegłym tygodniu zajęły 2 miejsce w kategorii "Nauka i Technika" i 4 miejsce w kategorii "Motoryzacja". A stronę poświęconą niemieckiemu pojazdowi odwiedzili już internauci z 40 krajów świata. - Kolekcjoner z Niemiec wycenił Stuga na 2 mln euro - mówi kapitan Tomasz Ogrodniczuk, kustosz Muzeum Broni Pancernej w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. - Ale nigdy, przenigdy nikomu byśmy go nie sprzedali. On jest nasz, to znaczy państwowy.
Zobacz jazdę próbną działem:
taki był początek
http://www.youtube.com/watch?v=t9WQfYr2arQ
test silnika po remoncie
http://www.youtube.com/watch?v=tQZ6Twb1bew
odpalenie silnika po zamontowaniu do Stuga IV
http://www.youtube.com/watch?v=VdrSge7zoa4
poniżej jazdy próbne
http://www.youtube.com/watch?v=Q8AQPiFsTPw http://www.youtube.com/watch?v=oRu3Ii9BcN8 http://www.youtube.com/watch?v=3Baj0McF954 http://www.youtube.com/watch?v=TZwkJbTcjZI http://www.youtube.com/watch?v=SKPGG3jYzUc
Szturmowe działo na podwoziu średniego czołgu od stycznia 1945 r. spoczywało na dnie rzeki Rgilewki, we wsi Grzegorzewo niedaleko Koła. Najstarsi mieszkańcy pamiętają, że pewnej nocy widzieli dwa takie pojazdy poruszające się po linii kolejowej od strony Kutna. Jedno z nich utknęło i uciekający przed Sowietami Niemcy je porzucili. Drugi StuG zjechał z nasypu i jadąc wzdłuż jego południowej strony dojechał do skutej lodem rzeki. Podczas przeprawy jednak zatonął. Dwóch członków załogi zdołało wydostać się z pojazdu. Dotarli do Grzegorzewa, ale tam dopadli ich Rosjanie i rozstrzelali. - Mieszkanka wsi opowiadała mi, że jako mała dziewczynka widziała jak Rosjanie zastrzelili jednego z Niemców na schodach kościoła - mówi kpt. Ogrodniczuk. Wiosną 1945 r. z zatopionego wraku wypłynęły ciała dwóch pozostałych członków załogi.
Wojsko próbowało wydobyć pojazd w latach 50-tych, ale bezskutecznie. Później przez lata działo coraz głębiej pogrążało się w mule. Kiedy w 2006 r. Ogrodniczuk przyjechał po raz pierwszy zrobić rekonesans, okazało się, że działo jest już kilka metrów pod dnem Rgilewki. Pierwsza próba podniesienia nie udała się. Dopiero latem ubiegłego roku z pomocą grupy miłośników militariów, wojskowych, strażaków, nurków i mieszkańców wsi Ogrodniczuk wydobył działo. - Od razu trzeba było wezwać saperów, bo w StuG-u była amunicja. Aż 49 pocisków - opowiada kustosz.
Odnaleziony skarb był w niezłym stanie. W warunkach beztlenowych nie dobrała się do niego rdza. Jednak po wydobyciu z rzeki zaczął się wyścig z czasem, trzeba było szybko zakonserwować znalezisko. Ale dla odkrywców to było za mało. Musi jeździć! - zdecydowali. StuG trafił do Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu. Pierwszy fachowiec, który miał się zabrać za silnik zrezygnował. - Nie da się - skwitował. Ogrodniczuk i spółka mieli jednak szczęście, bo już drugie podejście było strzałem w dziesiątkę. Inżynier Jerzy Kunys, który na co dzień naprawia silniki w swoim poznańskim warsztacie, zapalił się do pomysłu. - Lubię stare rzeczy, mają duszę - opowiada dziś. Przez kilka miesięcy przywrócił ważący tonę 300-konny silnik Maybacha do życia. - 98 proc. osprzętu to oryginalne części - podkreśla z dumą.
I tak jest zresztą z całym działem - udało się zregenerować, wyremontować lub odrestaurować niemal 100 proc. części. Drugiego tak zachowanego działa tego typu nie ma nigdzie na świecie. We wrześniu zostanie zaprezentowany wszystkim poznaniakom w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych.
Historia StuG-a
Na przełomie 1943 i 1944 r. Niemcy wyprodukowali na podwoziu średniego czołgu ponad 1100 dział Sturmgeschutz IV. Z armatą kaliber 75 mm były one groźnym przeciwnikiem na polu walki. Wydobyty z rzeki Rgilewki StuG IV należał do 2. batalionu, 1. Pułku Niszczycieli Czołgów z Dywizji Grenadierów Pancernych "Brandenburg". Nieznane są jednak dokładnie personalia załogi. Mieszkańcy Grzegorzewa opowiadają, że gdy wiosną z wraku wypłynęły dwa ciała, żołnierze radzieccy rewidujący zwłoki po dystynkcjach i odznaczeniach mieli stwierdzić, że Niemcy walczyli na Krymie w 1941 i 1942 roku. Po wydobyciu wraku znaleziono natomiast wiele osobistych przedmiotów należących do załogi (fajki, wieczne pióra, sztućce). Na jednej z zapalniczek wygrawerowany jest napis: "Na pamiątkę Bożego Narodzenia 1943-1944, Ernst Saffert, Ternitz". Na ekierce należącej prawdopodobnie do dowódcy znajduje się natomiast nazwisko Kruse.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Dokładnie 19 września zostanie zaprezentowany podczas święta w CSWL. Być może jeśli dobrze pójdzie to postaram się zrobić sporo zdjęć i porozmawiać z ekipą. Czas pokaże.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
To wybierzemy się razem! To będzie jakaś otwarta impreza?
No coś wspaniałego... Usłyszyć dźwięk Maybacha HL 120... Jestem pełen podziwu dla osób remontujących tego Stuga.
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Miałem przez cały czas prac nad tym Stugiem kontakt z osobą odpowiedzialną za zdobywanie części dokumentacji technicznej, jak sam mówił była to ciężka ale satysfakcjonująca praca.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Tak ogólnie to owszem, już dawno słyszałem o całej operacji. Tzn. widziałem jak wyglądał po wyciągnięciu z tej rzeczki. Oceniłem że możliwości rekonstrukcji są iluzoryczne i o całej sprawie zapomniałem. Nie doceniłem tych pasjonatów a także faktu że CSWL udostępni im swoje warsztaty. Przecież taki remont musiał sporo kosztować! Są jednak ludzie na tym świecie którzy patrzą na wszystko nie tylko poprzez rachunek zysków i strat.
No nic, spróbuję dostać się tam 19 września. Nie odpuszczę sobie obejrzenia i posłuchania takiego cuda na żywo.
ciekawe czy jak by cos takiego zrobiła w polsce prywatna osoba
to zaraz znalazł by się jakiś jełop urzędas co by przyjechał po takie cacko jak po swoje
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Urzędnicy nie interesują się takimi sprawami za bardzo - zapewne jedynie policja mogłaby się czepiać gdyby taki wóz nie został w jakiś sposób "sprawdzony" przez nich - uzbrojenie i transport. Aczkolwiek o ile wiem w Polsce przepisy dotyczące rekonstruowanych pojazdów są tak dziurawe, że nic nie znaczą praktycznie - zacznijmy od tego, że nie ma w 100% dokładnych przepisów odnośnie odrestaurowywania pojazdów itd.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Historia Stuga z Grzegorzewa jest kolejnym pięknym przykładem "ożywienia" historii.Miałem okazję być na akcji wydobycia pojazdu i widziałem w jakim stanie Stug się prezentował.Najpierw wydobyto kadłub który samotnie odjechał do konserwacji.Ostateczna akcja zakończyła się wydobyciem wanny z układem jezdnym i oczywiście silnikiem:-D.Śledziłem do końca konserwację oraz odrestaurowanie Stuga.Efekt przepiękny.Ale najbardziej zaskoczyła mnie wiadomość o uruchomieniu pojazdu!!:-DLudzie,wielki szacunek dla Was za to co robicie!!!.
Ogólnie trend na świecie jest taki aby jak najwięcej wozów z okresu IIWŚ odrestaurować i przywrócić do sprawności.
W USA mają bodajże PzKpfw. V na chodzie, ostatnio sławnego Shermana Jumbo o nazwie Cobra King odrestaurowują, miło by było gdyby na chodzie był też prototyp T95 stojący do niedawna przed muzeum wojsk pancernych im. Pattona, bodajże mają go teraz w warsztacie i coś przy nim majstrują.
We Francji mają PzKpfw. VI ausf. B na chodzie a w Bovington PzKpfw. VI ausf. H.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
We Francji mają PzKpfw. VI ausf. B na chodzie a w Bovington PzKpfw. VI ausf. H.
W muzeum broni pancernej Saumur znajduje sie jedyny na "chodzie" Królewski Tygrys" w Patton Memorial to prawie wszystko ,ciekawa jest tez niemiecka ekspozycja w Latrun
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach