Wtrące swoje trzy grosze , co do jakości pancerza T 34 to owszem do 1941 potem nie ma o czym mówić dopiero koniec 1944 r wróciła jakość do jakiej takiej normy ,to wynik braku niektorych komponentów do produkcji stali pancernej .Zresztą jest wiele opracowań na ten temat nie bedę sie powtarzał .
Mokre magazyny amunicji od modelu M4A3 ,częste eksplozje Shermanów to wynik przeładowania czołgu amunicją .Rosjanie przeprowadzili bodajze jesienią 1940 testy porównawcze T 34 z PzKfw III ,wypadły nadzwyczaj negatywnie dla T 34 min pod względem komfortu pracy załogi ,zawieszenia i środków obserwacji o jakości wykonania nie wspomnę i na koniec najwiekszy mankament T 34 - układ transmisyjny i skrzynia biegów to koszmar dla załóg ,zresztą najlepiej zajrzeć do wspomnień sovieckich czołgistów walczacych na Shermanach [tych z lat 90-tych] najlepszym przykładem są czołgi dowodzenia w jednostkach sovieckich Sherman ,Pantera lub inny trofiejny czołg .
No ale takiego manta Shermany nigdy nie zaznały jak wspaniały T 34 np pod Winnicą
Chciałbym poruszyć pewną kwestię, a dokładniej prędkość kątową obrotu wieży "Tygrysa". Wielokrotnie czołg ten oskarża się, że miał wolno obracającą się wieżę, a przez to był szczególnie narażony na ataki oskrzydlające.
Jak wiadomo, prędkość obrotu wieży w tym czołgu była pośrednio zależna od obrotów silnika (po drodze mamy jeszcze pompę i silnik hydrauliczny). Wedle powszechnie dostępnych danych Pzkpfw VI mógł obrócić więżę o 360 stopni w czasie 60 sekund przy prędkości obrotowej 1500 obr/min wału silnika, co daje 15 sekund na 90 stopni.
wieża mogła obrócić się znacznie szybciej (a oczywiście wszystko zależało od obrotów silnika) - widać, że obrót o ok. 90 stopni zajmuje jakieś 5 sekund.
....Jezeli Was interesują wnioski z tej analizy to moge przedstawić.mnie osobiście zaskoczyło wnetrze wiezy Królewskiego Tygrysa ktora jest praktycznie przedzielona na pół zamkiem armaty i to poyęznym zamkiem a mimo to przestrzeń dla obsługi była dośc znaczna.
Na pewno zdziwią pionowe ściany wieży Cometa ,czołgu końca wojny .Brytyjczycy musieli iść na kompromis chcąc zapewnić w miarę komfortowe warunki pracy załogi wieży i upchniecie potężnej armaty ,każde pochylenie ścian zwiększało rozmiar a tym samym stanowi większy cel .Jak wykazały ich analizy kąt trafienia pocisku w płytę pancerną zależy przede wszystkim od położenia ostrzeliwanego względem strzelającego i nawet przy płytach ustawionych pionowo nie wynosi 90 stopni dlatego nieznaczne odchylenie płyt od pionu nie ma wielkiego znaczenia zauważono równocześnie że większe znaczenie ma nadanie wieży opływowych kształtów i to właśnie spowodowało że w latach 50-60 tych odlewano właśnie wieże o takich kształtach tak na zachodzie jak i wschodzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach