Wysłany: 2011-10-21, 10:40 Czołg benzyniak vs diesel Oddział: Wojska Lądowe
Ostatnio na facebooku rozmawiałem ze znajomym o tym iż 7TP był pierwszym seryjnie produkowanym czołgiem napędzany silnikiem diesla. Ale jako że nie jestem specjalistą w tej dziedzinie to nasuwa się pytanie dlaczego takie kraje jak III Rzesza, Francja, USA, Anglia przez praktycznie całą wojnę używały czołgów napędzane benzyniakiem. Natomiast w ZSRR od początku postawiono na diesle, czy ktoś wie czym to było podyktowane. Teraz pytanie do specjalistów czy są jakieś różnice dla czołgu jakim paliwem jest napędzany? Jakie są plusy benzyniaków a jakie diesli.
_________________ Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę, tylko sprawić by tamci skurwiele zginęli za swoją...
George Smith Patton (1885 - 1945)
Retreat Hell! We're just attacking in another direction... Oliver P. Smith (1893 - 1977)
W USA również produkowano czołgi M4 z silnikami Diesla na potrzeby USMC i sojuszników, ale generalnie uznawano że silniki benzynowe są wystarczające. Oczywiście Diesel jest lepszy, choćby z tego względu że spalanie paliwa jest niższe.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Najprawdopodobniej było to podyktowane dostępnością danego paliwa.
Benzynę o ile mi wiadomo można syntetyzować bez posiadania ropy.
Jest to syntezaFischera-Tropscha.
Natomiast jeśli chodzi o aliantów to wydaje mi się, iżkożystano z dostęnych silników.
Jednak jedyne o odpowiedniej mocy znajdowały zastosowanie w lotnictwie[czyli benzynowe].
ZSRR natomiast posiadał własne złoża tego surowca.
_________________ "Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia i przygotowania zwycięstwa."
Józef Piłsudski
Również zgadzam się z teorią że chodziło o dostępność ON. Ewentualnie kontynuację zaczętych już projektów. Jednak dziwi mnie fakt że ZSRR przeszedł w pewnym momencie na silniki diesla w szczególności patrząc na ich klimat, bo wszyscy wiemy jak palą diesle na mrozie. A jak mamy już złoża ropy to chyba bez różnicy czy produkujemy benzynę czy olej napędowy. Dalej idąc zasadą dostępności ON okazuję się iż wprowadzenie w Polsce 7TP było błędem. Bo chyba w IIRP o ON nie było łatwo a po drugie teraz Departamen BPanc. musiał się martwić o zaopatrzenia w dwa rodzaje paliwa.
Czy ktoś wie w ogóle jaki czołg po raz pierwszy w ZSRR był napędzany dieslem?
Damian a możesz mi powiedzieć dlaczego po wojnie nastąpił bum na zmianę systemu napędzania czołgów?
_________________ Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę, tylko sprawić by tamci skurwiele zginęli za swoją...
George Smith Patton (1885 - 1945)
Retreat Hell! We're just attacking in another direction... Oliver P. Smith (1893 - 1977)
Damian a możesz mi powiedzieć dlaczego po wojnie nastąpił bum na zmianę systemu napędzania czołgów?
Ilość spalanego paliwa, Diesel spala znacznie mniej od benzyny, ma to niebagatelne znaczenie podczas działań, szczególnie w wojnie manewrowej, a pamiętajmy że czołgi nie tylko jeżdżą ale często stoją z włączonym silnikiem głównym.
Co prawda wtedy też palą, stąd w czasach zimnej wojny rozwój dodatkowych jednostek prądotwórczych (APU - Auxiliary Power Unit) które spalają bardzo mało paliwa i zasilają wszystkie niezbędne systemy czołgu w prąd.
Co prawda wciąż poszukiwano alternatyw dla silników Diesla, pierwszą były turbiny gazowe, ale niestety nie są one zbyt oszczędne jeśli idzie o spalanie paliwa, choć oczywiście mają sporo zalet których nie ma Diesel.
Obecnie zaś trwają pracę nad silnikami hybrydowymi (Diesel + napęd elektryczny).
Jednak najprawdopodobniej Diesel wciąż pozostanie najpopularniejszym napędem dla pojazdów wojskowych, choć są to już obecnie silniki wielopaliwowe, wciąż jednak nie w takim stopniu jak turbiny gazowe.
[ Dodano: 2011-10-22, 00:00 ]
A tak i bym zapomniał, oczywiście jednym z kilku czynników była dostępność danych rodzajów paliw.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Knat po twoim poście sprawdziłem książkę Janusza Ledwocha pt. BT z serii wydawnictwo militaria. Autor pisze tam iż Rosjanie ze względu na swoją doktrynę "głębokiego ataku" musieli znaleźć sposób na wydłużenie zasięgu działania czołgów. Jednak próby ze zwiększeniem pojemności zbiornika paliwa się nie sprawdziły, a nawet dały efekt odwrotny - ze względu na zwiększenie masy czołgu. Dlatego też rozpoczęto badania nad dieslowskim silnikiem w-2.
_________________ Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę, tylko sprawić by tamci skurwiele zginęli za swoją...
George Smith Patton (1885 - 1945)
Retreat Hell! We're just attacking in another direction... Oliver P. Smith (1893 - 1977)
Co nie zmienia faktu, że gdyby udało im się przeprowadzić koncepcję -"głębokiego ataku", w 1941 lub w 1942 roku - to nadal większość ich czołgów, miałaby silniki gaźnikowe.
I po agresji niemieckiej, dopóki nie rozpowszechniły się T-34 i KW - taki stan rzeczy miał miejsce.
Pewien wpływ na zastosowanie oleju napędowego zamiast benzyny w sowieckich czołgach, miało mniejsze zagrożenie pożarem - stwarzane przez silnik z zapłonem samoczynnym.
Nie dotyczyło to sytuacji, w której czołg został unieszkodliwiony amunicją kumulacyjną - ale w momencie decydowania się na napęd "diesla'em", kumulacyjnej amunicji praktycznie nie stosowano. Jeżeli chodzi o amunicję kinetyczną, to w czasie wojny zdarzało się - że przebijający pancerz czołgu, pocisk- nie powodował zapalenia się oleju napędowego. Nie było to oczywiście regułą, ale się zdarzało - w przeciwieństwie do czołgów zasilanych benzyną, które w takich przypadkach zapalały się "chętniej". Choć jeśli już zapalił się, ów olej napędowy - to w niczym nie ustępował palącej się benzynie - oczywiście.
Ostatnio na facebooku rozmawiałem ze znajomym o tym iż 7TP był pierwszym seryjnie produkowanym czołgiem napędzany silnikiem diesla.
Praktycznie pierwszym był Typ 2595 Ke-Go {Ha-Go] z 1934 napędzany silnikiem diesla Mitsubishi NVD 6 120 chłodzonym powietrzem.
Damian napisał/a:
W USA również produkowano czołgi M4 z silnikami Diesla na potrzeby USMC i sojuszników
M4A6 silnik diesla Caterpillar RD-1820 o mocy 450 KM 75 egzemplarzy.
Rafał napisał/a:
Dalej idąc zasadą dostępności ON okazuję się iż wprowadzenie w Polsce 7TP było błędem.
I to dużym jak pokazała kampania wrześniowa z racji małej dostępności oleju napędowego w Polsce
Cytat:
BT-7M, był pierwszym seryjnym czołgiem w ZSRR - napędzanym silnikiem diesla.
Tylko część z 787 wyprodukowanych BT-7M posiadała W-2 reszta dalej benzynowy M-17.
Ówczesne silniki Diesla miały zalety i wady ,do wad należała duża masa i gabaryt silnika
kłopoty z olejem ,musiano stosować dwa letni i zimowy z racji parafiny zawartej w ówczesnym oleju .Najciekawszą rzeczą jest to że Panzerwaffe używała pojazdów pancernych wyposażonych w silniki gaźnikowe natomiast cały park samochodów ciężarowych armii niemieckiej w większości to pojazdy z silnikiem diesla .
Główna zaleta silników diesla związana jest z ich wyższą sprawnością, przez co diesle legitymują się niższym zużyciem paliwa (która swoja drogą jest gęstsze niż benzyna, przez co w tej samej objętości można go zabrać więcej). Co więcej, diesle cechować się będą korzystniejszą charakterystyka prędkościową w kontekście napędu pojazdu operujących w trudnym terenie, zwłaszcza dzięki większym wartościom oraz korzystniejszym kształcie krzywej momentu obrotowego.
zwłaszcza dzięki większym wartościom oraz korzystniejszym kształcie krzywej momentu obrotowego.
Ogólnie silniki Diesla mają lepszą charakterystykę mocy i momentu obrotowego, co oznacza w praktyce, że przy mniejszych obrotach silnika pojazd nie traci mocy, jest bardziej elastyczny i dla ciężkich pojazdów silniki wysokoprężne są po prostu lepsze.
Generalizując Diesel to taki koń pociągowy, poruszony będzie ciągnął. Silnik benzynowy jest lepszy w konstrukcjach raczej lekkich, które wymagają dużych szybkości, stąd w lotnictwie np. z rzadka stosowano diesle (słyszałem o próbach w bombowcu Pe-8).
W zimie wystarczy do baku z ropą dolać trochę spirytusu i problem parafiny mamy rozwiązany, rozwiązanie stosowane jeszcze kilkanaście lat temu powszechnie w Polsce (denaturat), nie wiem jak w sowieckiej armii sobie z tym radzono, bo sowietskij sołdat potrafił wiele wchłonąć...
Powszechność stosowania w niemieckich czołgach silników spalinowych wynikała z deficytu ropy, benzynę Niemcy syntetyzowali z węgla - faktycznie początek ich problemów paliwowych zaczął się z chwila utraty Śląska z około setką kopalń.
O ile w ciężarówkach użycie paliwa było znikome, to w czołgach tego paliwa jednak schodziło. A nie wiem jakimi silnikami były napędzane okręty wojenne...
Co do problemów w zaopatrzeniu w ropę we wrześniu 1939 roku - mam wrażenie, że niezależnie od rodzaju paliwa i tak by go brakowało przy ówczesnym chaosie logistycznym.
Znikome ? kilkadziesiąt tysięcy ciężarówek spala znikome ilości ropy .
any napisał/a:
A nie wiem jakimi silnikami były napędzane okręty wojenne...
Mazut i olej .
any napisał/a:
Co do problemów w zaopatrzeniu w ropę we wrześniu 1939 roku - mam wrażenie, że niezależnie od rodzaju paliwa i tak by go brakowało przy ówczesnym chaosie logistycznym.
Na każdej stacji benzynowej czy składzie paliw była benzyna czy gazolina ,olej napędowy należał do rzadkości.
Znikome ? kilkadziesiąt tysięcy ciężarówek spala znikome ilości ropy .
Więcej niż kilkadziesiąt tysięcy pojazdów opancerzonych? I wszystkie były napędzane ropą?
A Opel Blitz? Nie miał czasem silnika benzynowego?
janusz napisał/a:
Mazut i olej
Olej jaki opałowy, czy rzepakowy?
janusz napisał/a:
olej napędowy należał do rzadkości.
I co, TKS-y podjeżdżały do dystrybutorów i sobie tankowały tak normalnie?
Rozumiem, że kolega tak lubi merytorycznie słówek się poczepiać...
Ale do adremu - uprzejmości zostawmy na inna okazję.
Ze względu na lepsze charakterystyki mocy, m.in. wyższy moment obrotowy, przy niższych obrotach, silniki samozapłonowe są lepsze do zastosowań w ciężkich pojazdach.
Niemcy mieli problem z surowcem, silniki benzynowe mieli niezłe, więc nie brali pod uwagę innych silników na paliwa płynne.
A Opel Blitz? Nie miał czasem silnika benzynowego?
Kolego Opel Blittz 2.5-32 to margines ale podejrzewam że o innych ciężarówkach nie masz pojęcia więc dla przykładu te podstawowe
MAN 6-6 [min Kfz62] wysokoprężny MAN HWA526D
Hansa-Lloyd Merkur IIID silnik j/w KHD F6M313
Klockner-Humboldt -Deotz 53000 silnik j/w
MAN E3000 silnik MAN D534G
Borgward B3000D
Mercedes - Benz L 3000A silnik OM65/4 podobnie LG63
Busing-NAG LO ]
any napisał/a:
Olej jaki opałowy, czy rzepakowy?
tylko dla Twojej wiadomości ..sojowy z Brazylii
any napisał/a:
I co, TKS-y podjeżdżały do dystrybutorów i sobie tankowały tak normalnie?
Rozumiem, że kolega tak lubi merytorycznie słówek się poczepiać...
Ale do adremu - uprzejmości zostawmy na inna okazję.
Ze względu na lepsze charakterystyki mocy, m.in. wyższy moment obrotowy, przy niższych obrotach, silniki samozapłonowe są lepsze do zastosowań w ciężkich pojazdach.
Niemcy mieli problem z surowcem, silniki benzynowe mieli niezłe, więc nie brali pod uwagę innych silników na paliwa płynne.
Widzę że Twoje poczucie humoru nie przekłada się na wiedzę , składy paliwowe Polminu nawet po mobilizacji dysponowały benzyną i gazoliną ale nie olejem napędowym [w tym momencie piszę dokładnie abyś nie pomylił z olejem do smażenia placków ziemniaczanych]
Co do Niemców to tak dla oświecenia Twojej wiedzy ..silniki gaźnikowe mieli bardzo dobre a silniki diesla jeszcze lepsze pod koniec wojny opracowali nawet turbinę gazową o której w tym okresie alianci nawet nie myśleli.
podejrzewam że o innych ciężarówkach nie masz pojęcia więc dla przykładu te podstawowe
Kolego - wspomniałeś o kilkudziesięciu tysiącach ciężarówek, rozumiem Blitza jeździło kilkanaście sztuk w Wehrmahcie...
janusz napisał/a:
Co do Niemców to tak dla oświecenia Twojej wiedzy
Mam wrażenie, że raczej dla pochwalenia się swoją wiedzą...
Wiedza to nie wszystko, trzeba jeszcze umieć ją wykorzystać, a nie tylko pochwalić się liczbami.
Nikt nie neguje jakości niemieckich silników, niezależnie od źródła zasilania. Problemem było właśnie to źródło zasilania. Niemiecki przemysł chemiczny był na tamte czasy jednym z najlepszych na świecie, stąd też próby z turbinami gazowymi kombinowali także z silnikami parowymi, z wszystkim, coby pozwoliło zmniejszyć coraz boleśniejszy deficyt olejów ciężkich...
janusz napisał/a:
składy paliwowe Polminu nawet po mobilizacji dysponowały
No rozśmieszasz mnie. Tak na papierze dysponowały i w statystykach. Braki oleju napędowego, na tle ogólnego chaosu logistycznego były znikome. I nie rzecz w tym, kto czym dysponował, rzecz w powszechnym w tamtym czasie bałaganie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach