Wysłany: 2008-03-11, 10:30 Piechota vs czołg Oddział: Wojska Lądowe
Chyba najbardziej rozpowszechnionym sposobem zniszczenia wrogiego czołgu przez lekkie oddziały jest użycie armat ppanc. Jednak sposobów zatrzymywania pancernego natarcia przez pozbawione ciężkiego sprzętu jednostki jest więcej. Niektóre z nich już na pierwszy rzut oka można określić jako futurystyczne ( użycie zwierząt do niszczenia czołgów).
Czołgi były niszczone zarówno przez specjalistyczny sprzęt lekki (np. panzerfaust), jak i wykonane metodą chałupniczą butelki z benzyną. Jakie metody niszczenia/zatrzymywania czołgów podczas II wojny światowej zastosowano i jak wypadały one w praktyce?
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Oprócz tak konwencjonalnych metod jak artyleria przeciwpancerna i granaty przeciw pancerne można wymienić min.:
- Rosja - psy z ładunkami wybuchowymi (najbardziej brutalny według mnie sposób walki)
- wiązki granatów
- butelki z benzyną lub fosforem
- drewniane kłody "wciskane" między koła czołgu przez "ochotnika" w celu jego zatrzymania, a następnie wrzucenie granatu do wnętrza pojazdu.
- granty wrzucane przez lufę do wnętrza czołgu - w momencie otwarcia zamka armaty następowała eksplozja.
To tylko część tych niekonwencjonalnych metod. Wiele z nich jest opisanych w książce "Wojna pancerna" Janusza Piekałkiewicza.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
- Rosja - psy z ładunkami wybuchowymi (najbardziej brutalny według mnie sposób walki)
Czy ja wiem czy brutalny? Wszak na wojnie giną ludzie co chyba jest bardziej brutalne. Różne zdania słyszałem na temat tej metody. Sowieci podają nawet liczbę (niewiele) czołgów zniszczonych przez psy, ale niektórzy powątpiewają w te dane.
Słyszałem też o grupach, które umieszczały miny na desce zamocowanej na linie i manewrowali nią w ten sposób aby znalazła się przed czołgiem.
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Do niszczenia czołgów przede wszystkim służy artyleria pepanc. Dalej niszczyciele czołgów, czyli samobieżne armaty pepanc, opancerzone lub nie, na podwoziu kołowym lub gąsienicowym.
Dalej broń piechoty.
Początkowo rusznice/karabiny ppanc (polski UR, brytyjski Boys, radzieckie PTRD i PTRS).
Póżniej nastąpiła era wyrzutni granatów kumulacyjnych o różnych napędach.
No i improwizowana broń,opisana przez przedmówców.
Nie tylko. Ogólnie o systemach walki z czołgami - i sposobach też
Nic się nie zmieniło. Czołg w terenie zurbanizowanym dalej jest nieporadny jak dziecko.
Ale tak było zawsze, i te pojazdy w mieście muszą mieć wsparcie piechoty.
A przeciwnik może używać wszystkiego.
Czołg to bydle, które ma bardzo ograniczone pole obserwacji. W związku z tym, nawet w polu, na bliskie odległości, piechota ma przewagę. Nie może tylko wpaść w panikę.
_________________ jestem
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Przykład: Rosja, grudzień 1941 pluton KW-2 zaatakował niemiecką kompanię zmotoryzowaną, piechota opuściła stanowiska i "oddaliła" się na dobre parę kilometrów od swoich pozycji widząc KW-2 w akcji.
Trzeba jednak zaznaczyć, że piechota najpierw musi podejść do czołgu. Nie jest to proste, gdyż na większe odległości załoga pojazdu ma całkiem dobre pole widzenia, gorzej z najbliższym otoczeniem.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Przykład: Rosja, grudzień 1941 pluton KW-2 zaatakował niemiecką kompanię zmotoryzowaną, piechota opuściła stanowiska i "oddaliła" się na dobre parę kilometrów od swoich pozycji widząc KW-2 w akcji.
O tak, w tamtym czasie to czołg opancerzony tak jak KW mógł na wiele sobie pozwolić. I tu przypomina mi się fakt użycia przeciw czołgom armat przeciwlotniczych ( bo o ppanc już wspominano). W tej roli doskonale sprawdzały się we Francji czy ZSRS słynne niemiecki osiemdziesiątki ósemki.
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Właśnie mit 88. Jednym z najsłynniejszych ich zastosowań było odparcie ataku brytyjsko-francuskiej jednostki pancernej w 1940 roku przez baterię dział plot w czasie kontrataku aliantów. Wówczas podobno na miejscu był Rommel i dowodził osobiście działami.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Wysłany: 2008-03-21, 23:28
Oddział: Oddziały Specjalne
Cytat:
Jednym z najsłynniejszych ich zastosowań było odparcie ataku brytyjsko-francuskiej jednostki pancernej w 1940 roku przez baterię dział plot w czasie kontrataku aliantów.
Chodzi o kontratak pod Arras z 21 maja 1940 roku. Potężne siły brytyjskie (m.in dwa bataliony czołgów złożone głównie z Matild) zaatakowały odsłonięte skrzydło 7. DPanc Rommla.
Ad rem- główną bronią ppanc piechoty podczas IIWŚ były z początku rusznice przeciwpancerne, potem dopiero zdominowane przez wchodzące do użytku granatniki ppanc- PIATy, Panzerfausty, Bazooki, Panzerschrecki i granaty kumulacyjne- np. amerykańskie typu Gammon. Swoją drogą, spadochroniarze uważali je za naskuteczniejszą broń przeciwczołgową.
Cytat:
- Rosja - psy z ładunkami wybuchowymi (najbardziej brutalny według mnie sposób walki)
Czytałem, że pomysł z "sabaka jebut" nie wypalił- psy szkolone na własnych czołgach, często właziły właśnie pod nie, zamiast pod niemieckie maszyny. Równie często psy z przytroczonymi ładunkami wybuchowymi wracały do własnych właścicieli- co oczywiście kończyło się dla nich tragicznie.
A ja napomknę trochę o dzisiejszych PPK, obecnie do najgroźniejszych należą takie PPK jak Hellfire II, AT-14 Kornet, AT-15 Chryzantema, Javelin i Predator, te ostatnie są szczególnie groźne bo pomimo małego zasięgu nie sposób przed nimi się obronić, nic nie da zwracanie się w ich kierunku przednim pancerzem bo atakują od góry strop wieży będący najcieńszym pancerzem w każdym czołgu, ponadto ich tandemowe głowice są wstanie zneutralizować pancerz Reaktywny lub inne dodatkowe zabezpieczenia, wydaje się że jedynym środkiem ochronnym są aktywne systemy ochrony które połączone z ciężkim pancerzem wielowarstwowym laminowanym lub pancerzem wielowarstwowym z integralną osłoną reaktywną daje znakomite wyniki.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Czytałem, że pomysł z "sabaka jebut" nie wypalił- psy szkolone na własnych czołgach, często właziły właśnie pod nie, zamiast pod niemieckie maszyny.
Też o tym słyszałem. Wychodzi więc na to , że niewielka skuteczność wynika z błędów popełnionych podczas szkolenia. Psy były mało zdecydowane i dawały sie obłaskawiać a później rozbrajać żołnierzom niemieckim. Wbieganie pod własne czołgi to chyba też efekt pochopnego wypuszczania psów gdy takowe znajdują się w pobliżu. Szef sowieckich wojsk inżynieryjno saperskich pod Kurskiem gen. Jerzy Bordziłowski pisał o ropoczęciu ataków przez psy z odległości do 100 metrów. Jeżeli w podobnej odległości znajdowały się radzieckie czołgi to wypuszczanie psów było ryzykowne. Inna sprawa, że psy czasami płoszyły się i mogły wbiec pod własny- znany sobie czołg wbiec po przebiegnięciu większego dystansu.
mch90 napisał/a:
Równie często psy z przytroczonymi ładunkami wybuchowymi wracały do własnych właścicieli- co oczywiście kończyło się dla nich tragicznie.
Niekoniecznie. Ładunki wybuchowe eksplodowały dopiero po zetknięciu się pionowego czujnika z dolną częścią kadłuba czołgu. Jeżeli pies pod nic nie wbiegał to jego przewodnik mógł go swobodnie rozbroić.
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach