Wysłany: 2012-02-21, 13:10 Klony DSzK Oddział: Wojska Lądowe
DSzK/DSzKM to jeden z najpopularniejszych na świecie wukaemów. W niektórych państwach podjęto produkcję jego podróbek lub lokalnych modernizacji. Co o nich sądzicie? Czym różniły się od oryginałów? Jak wypadały na tle produktów rodem z ojczyzny Diegtiarowa i Szpagina?
- Czechosłowacji (licencja w 1951 roku, uruchomienie produkcji 1955)
- Polsce (od 1972 do rozpoczęcia produkcji NSW na pocz. lat 80-tych)
- Chinach
- Pakistanie (linia produkcyjna odkupiona od Chin)
- Rumunii
- Iranie
Co do jakości i modernizacji to bywało zapewne różnie, polskie DSzKM nie odbiegały od oryginału, a w latach 70-tych jakość produkcji broni była u nas niezła. Chińczycy usiłowali odchudzić broń - zastosowali gładką, nieżebrowaną lufę, uprościli podstawę robiąc ją z cieńszych elementów oraz zastosowali inną dźwignię napinania - nie do końca im to wyszło, bo jak głosi literatura i jak można zobaczyć na zdjęciach w Chińskich DSzKM ta dźwignia się po prostu często urywała.
Najbardziej DSzKM zmodyfikowali Rumuni, tworząc nawet wersję do amunicji 12,7mm x 99 oraz stosując szybkowymienną lufę (DSK UM). Ale produkowali DSzKM w zasadzie niezmieniony poza innym hamulcem wylotowym (nie licząc innej podstawy), ale hamulce wylotowe zmieniali też Czesi.
Co do jakości to nie wiem - podejrzewam, że czeskie, polskie i rumuńskie DSzKM nie odbiegały jakością od oryginałów, natomiast chińskie, pakistańskie oraz irańskie (też wywodzą się z tej linii rozwojowej) były/są jakości gorszej od radzieckich oryginałów.
_________________ To nie sztuka zginąć za Ojczyznę - sztuka spowodować aby nieprzyjaciel oddał życie za swoją!
A czy znasz powody, dlaczego przeszło się z kalibru 12.7 na 14.5 mm?
Domyślam się że większy zasięg i.t.p
Oby poruszyć kwestię "przejścia" z kalibru 12,7 mm x 108 na kaliber 14,5 mm x 114 to należy się cofnąć do okresu DWS i do radzieckich rusznic przeciwpancernych. Początkowo do rusznicy przeciwpancernej Szołochowa, która tak naprawdę była zmodyfikowaną kopią broni niemieckiej z 1918 roku - zastosowano typową amunicję 12,7 mm x 108, taką samą jak w wkm DSzK. Tyle, że taka amunicja nie miała odpowiedniej zdolności zwalczania celów opancerzonych. Pocisk o masie 49,5g był stosunkowo wolny jak na taką broń (B32 - 810-825m/s) i przez to jego zdolność penetracji pancerza była ograniczona. Zresztą PTR Szołochowa była raczej bronią tymczasową, opracowaną z potrzeby chwili dla zapełnienia luki sprzętowej do czasu opracowania skuteczniejszej broni.
W rusznicach PTRD i PTRS zastosowano już amunicję 14,5mm x 114 gdzie pocisk B32 miał masę i prędkość początkową ponad 1020 m/s z lufy długości 1350mm (obecnie stosowane są te pociski B32 nieco cięższe i osiągające nieco mniejszą prędkość 995m/s).
W czasie DWS wkm-y służyły głównie do zwalczania celów powietrznych, choć używano je również do zwalczania celów naziemnych. Samoloty jednak zaczęły latać coraz szybciej oraz wzrosła ich odporność na ostrzał - wkm stawały się więc coraz mniej skuteczne w tej roli. Jednocześnie rusznice kalibru 14,5mm udowodniły swoją przydatność na polu walki i utrzymały się w linii do końca wojny - co prawda niewiele już zagrażały czołgom, ale znowu na polu walki pojawiło się sporo celów słabiej opancerzonych jak transportery opancerzone i samochody pancerne, które rusznice skutecznie mogły zwalczać (inna sprawa, że skutecznie ich używano do ostrzeliwania celów ukrytych za osłoną, choćby w budynkach).
Naturalnym było więc połączenie skuteczności amunicji 14,5mm x 114 z karabinem maszynowych dysponującym odpowiednią szybkostrzelnością i tak powstał KPW czyli wkm w kalibrze 14,5mm opracowany w 1944 roku i wprowadzony do uzbrojenia w 1949 roku. Jego zastosowanie jako typowego wkm piechoty było już ograniczone, ale stał się podstawą do stworzenia lekkich zestawów przeciwlotniczych, uzbrojenia plot lekkich jednostek pływających oraz w wersji KPWT trafił na uzbrojenie samochodów pancernych i transporterów opancerzonych. Mając umiarkowaną masę (około 50kg, nieco zmienną w zależności od wersji i roku produkcji) nadawał się do zwalczania przez załogi tych pojazdów swoich odpowiedników czyli samochodów pancernych i transporterów opancerzonych potencjalnego przeciwnika.
Generalnie to raczej nie zasięg prowadzenia ognia był tutaj głównym "motorem napędowym" (choć i on nie był bez znaczenia - szczególnie w przypadku strzelań plot.), a większe znaczenia miała moim zdaniem skuteczność amunicji.
_________________ To nie sztuka zginąć za Ojczyznę - sztuka spowodować aby nieprzyjaciel oddał życie za swoją!
Kumpel podrzucił mi właśnie pismo "Strzał" z mini-monografią DSzK pióra Leszka Erenfeichta i Ryszarda Kominka. pozwolę sobie paru cytatami z tego artu uzupełnić interesującą wypowiedź Razorblade1967 odnośnie klonów wukaemu.
Czechosłowacja W CSRS powstała poczwórnie sprzężona wersja (...) W tej konfiguracji sprawdziła się wreszcie możliwość zmiany kierunku podawania amunicji, dwa karabiny były zasilane z lewej strony, a dwa z prawej. Czesi nie tylko połączyli cztery wukaemy na jednej podstawie, ale również dokonali zmiany układu podawania amunicji, powracając do bębnowych zasobników taśmowych na 30 nabojów w miejsce prostopadłościowych skrzynek. W okresie produkcji zmieniono także hamulec wylotowy na efektywniejszy skrzynkowy z kwadratową przednią ścianą.
(...)
w Libii gdzie jak dowodzą materiały agencyjne używano zarówno kompletnych zestawów jak pojedynczych zdemontowanych z nich wukaemów
(...)
Czeskie poczwórnie sprzężone DSzKM vz. 53 strzelały do pilotowanych przez kubańskich emigrantów bombowców B-26 wspierających próbę desantu na Kubie w Zatoce Świń w kwietniu 1961 roku, lecz jeszcze w 1983 roku na Grenadzie prowadziły ogień do śmigłowców amerykańskiej piechoty morskiej, obsługiwane przez kubańskich "robotników i studentów" Iran Tutejsza kopia DSzKM stanowi uzbrojenie głównie pojazdów pancernych, a do produkcji trafił w czasie wojny iracko-irańskiej. Perski klon w materiałach reklamowych nosi nazwę MGD-12,7 i zasilany jest ze skrzynki mieszczącej 70 nabojów. Gładka lufa bez żeber zdradza pakistańską prowenencję, a nieliczne egzemplarze używane jako broń piechoty mocowane są w miejsce podstawy uniwersalnej na lżejszych amerykańskich trójnogach M3 Polska Produkcję DSzKM tarnowskie Zakłady Mechaniczne podjęły w 1972, a zakończyły na początku lat 80., gdy jego miejsce w Tarnowie zajął NSW. Początkowo wytwarzano tylko same karabiny, przeznaczone do montażu na czołgach, dopiero w 1978 uruchomiono produkcję podstawy uniwersalnej Kolesnikowa. Można się oczywiście naśmiewać z pomysłu podjęcia produkcji przestarzałego wukaemu w okresie, kiedy w ZSRR rozpoczęto przezbrajanie na nowy karabin NSW, ale ta pozornie nonsensowna decyzja miała głębokie uzasadnienie. Produkcja T-55 była zakrojona na szeroką skalę, wukaemy były więc potrzebne natychmiast i w dużej ilości. DSzKM był dostępny od ręki, a jego produkcja nie wymagała skomplikowanej nowoczesnej infrastruktury (do dziś słabego punktu ZMT) ani znacznych nakładów finansowych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach