Wysłany: 2009-03-18, 17:11 Jaki samolot do Polskich Sił Powietrznych ? Oddział: Oddziały Specjalne
Wiele razy widziałem, i słyszałem jak ludzie kłócą się o to, jakie samoloty powinniśmy zakupić dla SP, oraz jak w ogóle zmodernizować nasze Siły Powietrzne.
Jak myślicie, jak to waszym zdaniem powinno wyglądać ?
_________________ To nie są ludzie - to diabły ! - płk. Milan o Legionistach po bitwie pod Camerone
"Padłem... nikt nie poda ręki... sam wstanę... silniejszy" - Muhammad Ali
"Nienawidziłem każdej minuty treningu, ale powtarzałem sobie: nie poddawaj się, przecierp teraz i żyj resztę życia jako mistrz" - Muhammad Ali
U nas przetargu w ogóle nie ma albo stawiamy niemożliwe warunki. Jeżeli tego się nie zmieni to klops!
_________________ W historii Polski były 2 najtrudniejsze operacje: odrewanie dupy od stołka i przeniesienie socjalizmu z dupy do serca. Ani jedna ani druga się nie udała.
Jedynie F-16 w najnowszej wersji, czyli takiej jaką mamy. Koleina transza 48 maszyn bardzo nam by się przydała żeby zastąpić radziecki sprzęt, który mnożna byłoby skierować do rezerwy mobilizacyjnej. Nie ma co kupować innych maszyn. O F-35 możemy tylko pomarzyć, a innych maszyn nie ma co kupować ze względów logistyczno - ekonomicznych. Po co robić sobie koszty i utrzymywać w linii dwa różne typy myśliwców wielozadaniowych do których trzeba różne części, inne zaplecze i system szkolenia pilotów oraz obsługi naziemnej. Mamy praktycznie najnowocześniejsze samoloty w Europie Środkowej i Wschodniej za wyjątkiem Grecji, wiec wybór maszyny kilka lat temu był dobry i należy go kontynuować. Jakoś nie spotkałem się z sytuacją w której piloci, czy żołnierze obsługi naziemnej narzekali by na te maszyny. Tylko media robią swoje i szukają sensacji gdzie się da. Wojsko też jest winne samemu sobie, przez nagłaśnianie każdej nawet minimalnej usterki. Samolot to maszyna – psuje się czasami i nic tego nie zmieni, a w połączeniu z straszną ostrożnością i dmuchaniem na zimo zespołu obsługi tych maszyn daje rezultat jaki widzimy. Mieć w linii 96 a nie 48 F-16 to jest coś co może nam gwarantować względnie bezpieczeństwo w przestrzeni lotniczej. Co do innych maszyn, to przydałby się dodatkowe maszyny transportowe CASA oraz bezzałogowe zwiadowcze. Priorytet to jednak według mnie druga dostawa F-16 wraz z odpowiednim zapasem części i uzbrojenia precyzyjnego.
_________________
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
Obecnie najważniejsze są LIFTy. Najpoważniejsi kandydaci to fińskie Hawki (które trzeba będzie zmodernizować do glass cockpit ale mają ważna zaletę są niedrogie) oraz koreański T-50 (absolutnie idealne rozwiązanie dla nas,problemem niestety jest wysoka cena). Czeskie Alki odpadają (wszystko przed Delfina ) no i M-346 Master,który jednak będzie miał niewielkie szanse na zakup.
W drugiej kolejności (dla mnie,dla państwa priorytet) samoloty do przewozu VIPów.
Potrzeba przede wszystkim maszyny taniej w eksploatacji i oczywiście odpowiedniego zabezpieczenia logistycznego. Bo jeśli najważniejsze osoby w państwie latają niemal 20 letnimi Tupolewami i blisko 30 letnimi Jakami-40 to nie świadczy najlepiej o prestiżu państwa
Do tego więcej C-295 i M-28 do zastąpienie wycofanych już An-26 i wciąż latających samolotów do wszystkiego An-2.
No i w 4 kolejności samolot wielozadaniowy za Su-22. Tu wielkiego wyboru nie ma-32 samoloty (bo taka liczba wchodzi w grę) F-16 (bo innego nie ma sensu z przyczyn finansowych kupować-zabezpieczenie eksploatacyjne). Najlepiej w wersji Block 60 z radarem AESA (niestety w grę wchodzą też używane starsze maszyny np.Block 30). Do tego zmodernizować nasze obecne F-16,poprzez instalacje w nim wspomnianego radaru AESA. I modernizacja naszym MiGów-29,które mają być używane jeszcze przez 10-15 lat.
Popełniliśmy błąd kupując C-295 kiedy w perspektywie mamy C-130. Kupując C-27 Spartan praktycznie kompatybilny z C-130 J i starszymi wersjami - kokpit, awionika, silniki.
Druga sprawa to F-16 znakomity samolot ale... wymaga super lotnisk i w przeciwieństwie np. do Gripena nie mogą korzystać z DOL.
A propos Gripena. Podobno do jego obsługi wystarczy pusta autostrada. 6-7 ludzi.
_________________ W historii Polski były 2 najtrudniejsze operacje: odrewanie dupy od stołka i przeniesienie socjalizmu z dupy do serca. Ani jedna ani druga się nie udała.
A propos Gripena. Podobno do jego obsługi wystarczy pusta autostrada. 6-7 ludzi.
F-16 też może lądować i startować z DOL'a.
A co do ilości osób obsługi jest to bzdura, nie wierz w takie rzeczy.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Niestety! Nie może ladowac na DOL [z tego powodu lotnictwo zrezygnowało z DOL-i] mało tego musie mieć idealnie czystą płytę wynika to min z usytuowania wlotu powietrza. Start z ładunkiem bojowym to pas 800 m długości i 9 m szerokości.
Co do ilości obsługi Gripena to przegląd miedzy lądowaniem a startem wykonuje praktycznie jeden człowiek poprzez łącze serwisowe do tego dochodzą technicy uzbrojenia, tankowania tak że to jest około siedmiu osób. Ma wyższy stopień skomputeryzowania niż F-15E.
Niestety! Nie może ladowac na DOL [z tego powodu lotnictwo zrezygnowało z DOL-i] mało tego musie mieć idealnie czystą płytę wynika to min z usytuowania wlotu powietrza. Start z ładunkiem bojowym to pas 800 m długości i 9 m szerokości.
Faktycznie mój błąd.
Cytat:
Co do ilości obsługi Gripena to przegląd miedzy lądowaniem a startem wykonuje praktycznie jeden człowiek poprzez łącze serwisowe do tego dochodzą technicy uzbrojenia, tankowania tak że to jest około siedmiu osób. Ma wyższy stopień skomputeryzowania niż F-15E.
Tak a do tego ten "ultranowoczesny" Szwedzki mini "super samolot" potrafi sam katapultować pilota. ;-)
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Niestety! Nie może ladowac na DOL [z tego powodu lotnictwo zrezygnowało z DOL-i] mało tego musie mieć idealnie czystą płytę wynika to min z usytuowania wlotu powietrza.
To nie jest prawda. Norweskie i singapurskie F-16 ćwiczą operowanie z autostrad.
A propos idealnie czystej płyty - na forum NFOW znalazłem kiedyś ciekawą wypowiedź człowieka z obsługi MiG-ów 29. Wynikało z niej że i ten samolot, mimo tych rozbudowanych pomocniczych wlotów powietrza itp. także wymaga sterylnie czystego odcinka drogi do bezpiecznych operacji.
janusz napisał/a:
Co do ilości obsługi Gripena to przegląd miedzy lądowaniem a startem wykonuje praktycznie jeden człowiek poprzez łącze serwisowe
Zgadza się. F-16 ma również podobny system autodiagnostyczny. W ogóle ma go większość nowoczesnych samolotów (MiG-29 nie ma).
Stąd właśnie m.in. wielka liczba "usterek" nowoczesnych maszyn. Bo gość podłącza tę swoją konsolę i od razu mu się wyświetla: np. że taki i taki węzeł instalacji takiej i takiej wymaga sprawdzenia. No i jest usterka - goście otwierają ów węzeł i sprawdzają i jak coś było nie tak to poprawiają, albo "odptaszkowują" fałszywy alarm. A w MiG-u nie ma czegoś takiego - każdy taki punkt węzłowy sprawdzany jest zgodnie z instrukcją co określoną liczbę godzin lotu. No i super - żadnych usterek nie ma. Do momentu aż taki węzeł postanowi się zepsuć po innej liczbie godzin niż instrukcja przewiduje - oznacza to wtedy, że pilot miał pecha.
janusz napisał/a:
do tego dochodzą technicy uzbrojenia, tankowania tak że to jest około siedmiu osób. Ma wyższy stopień skomputeryzowania niż F-15E.
Złośliwie mógłbym dodać, że ta niewielka liczba techników uzbrojenia wynika z jego stosunkowo małej ilości, jaką Gripen zabiera. Natomiast ów "wyższy stopień skomputeryzowania niż F-15E" - trudno mi sobie wyobrazić jak ów stopień skomputeryzowania mierzyć, żeby takie porównanie było możliwe. W końcu to maszyny o różnym przeznaczeniu, F-15E ma za podstawowe zadanie przenikać głęboko na tyły wroga i atakować silnie bronione cele w każdych warunkach; ma więc np. wbudowany bardzo rozwinięty system walki elektronicznej czy oprzyrządowanie do przenoszenia broni jądrowej, czyli rzeczy których wielozadaniowy Gripen tak bardzo nie potrzebuje.
Ja tam wolę inną trawkę A co do startu/lądowania z lotnisk trawiastych to ich UFO podmieniło bo silniki by się kaszaniły nonstop
_________________ W historii Polski były 2 najtrudniejsze operacje: odrewanie dupy od stołka i przeniesienie socjalizmu z dupy do serca. Ani jedna ani druga się nie udała.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach