Wysłany: 2009-05-04, 15:57 Latające okręty podwodne Oddział: Wojska Lądowe
Niedawno przeczytałem o sowieckim projekcie z lat trzydziestych Borysa Uszakowa tak zwanej latającej łodzi podwodnej: http://www.airforce.ru/ai...arine/index.htm
W książce S. Sutowskiego "Okręty podwodne. Fantazja i rzeczywistość" natknąłem się na trochę podobną koncepcję Amerykanina Reida z połowy lat sześćdziesiątych. No i czytałem jakoby III Rzesza też pracowała nad projektem latającego okrętu podwodnego.
Co sądzicie o tego typu projektach? Czy obecnie też są prowadzone badania nad podobnymi koncepcjami?
zulker !!! powalasz mnie swoimi tematami gdzieś Ty to wygrzebał .Ale do rzeczy praktycznie zrealizował to wspomniany Donald E. Reid z bratem Wernerem mało tego wypróbował to praktycznie i zadziałało byl to niewielki wodnosamolot o numerze rejestracyjnym N-1749 napędzany silnikiem Lycoming o mocy 65 KM co pozwalało latać z prędkością około 100 km/godz. natomiast pod wodą napędzany był silnikiem elektrycznym o mocy 1 KM który poruszał śrubę z tyłu tego czegoś i nadawało mu prędkość 4 węzłów .Latał i nurkował pierwszą próbę odbył w połowie 1964 nad rzeką Shrewsbury w stanie New Jersey pilot był ubrany w kompletny strój płetwonurka i wywołało to spory popłoch u widzów jak nurkował aby następnie wynurzyć się i wzbić w powietrze .
W 1967 na International Inventors Show w N.Y. przedstawił projekt bardziej zaawansowany silnik odrzutowy/ strugo-wodny .
Następnie US Navy wzięła cały projekt w swoje ręce i......cisza.
Książka Sutowskiego, którą dysponuję, ma już 20 lat. Autor wspomina tam jeszcze o jakimś projekcie "Subplane". Kadłub miał być podobny do wodnosamolotu i napędzany trzema silnikami odrzutowymi (dwa startowe i jeden marszowy). Przed zanurzeniem silniki miały być szczelnie zamykane. Pod wodą "Subplan" miał poruszać się dzięki silnikowi elektrycznemu. Zasięg lotu miał wynosić 500 Mm, przy prędkości 300 km/godz. Zasięg pływania w zanurzeniu 50 Mm, przy prędkości 5 w. Głębokość zanurzenia 20 m. Co stało się z tym projektem to nie mam pojęcia.
O tym też słyszałem ,ale tych projektów było dość dużo i raczej przy dzisiejszym czy ówczesnym poziomie techniki byly trudne do zrealizowania chociaż kto wie..
Do idei latających okrętów podwodnych nawiązuje firma Lockheed Martin swoim Projektem Kormoran (Project Cormorant). Drony miały być wyrzucane z okrętów podwodnych na głębokości 50 m. Ale oczywiście bezzałogowce to już nie to samo...
O tej maszynie oraz o paru innych latajacych dziwadłach można sie dowiedzieć wiecej z niesłychanie ciekawego filmu History Channel "Secret Russian Aircraft of World War II". Polecam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach