Witam.
Jak skuteczne są przyrządy
obserwacyjne dzisiejszych MBT? Czy przy takich przyrządach obserwacyjnych lornetka dowódcy to już przeżytek, można spotkać się jeszcze z sytuacją że dowódca podczas bitwy wychyla się z wieżyczki i obserwuję za pomocą lornetki, czy takie sposoby raczej nie są już dawno praktykowane?
Drugie pytanie: Dzisiejsze celowniki gwarantują 100% szansę trafienia nieruchomego celu nawet z dużych odległości. A jak jest z ruchomymi celami? Jeśli np. wrogi czołg porusza się z dużą prędkością to jaka jest szansa trafienia, czy takie celowniki uwzględniają poprawki na ruch celu i automatycznie śledzą cel, czy strzelec musi sam uwzględnić poprawki na ruch celu i sam musi utrzymywać celownik na celu i podążać za nim? Jeśli wróg namierzył czołg to załoga może uniknąć trafienia wykonując jakiś manewr np. slalom, czy jak już zostanie się namierzonym to nie da się uniknąć trafienia?
Mam jeszcze ...