Wiele już powiedziano na temat radzieckich czołgów ciężkich. Niewiele się jednak dyskutuje na temat konstrukcji powojennych, a trzeba pamiętać, że Związek Radziecki był jednym z niewielu państw czynnie rozwijających tę klasę czołgów po drugiej wojnie światowej. Warto zwrócić uwagę na liczne różnice koncepcyjne między konstrukcjami zachodnimi a radzieckimi. Jak oceniacie rozwój tej dziedziny broni pancernej w ZSRR? Walki na Bliskim Wschodzie wyraźnie wskazały, że takie konstrukcje jak IS-3 nie mają większych szans w starciu z powojennymi konstrukcjami.
Równocześnie niektórzy eksperci (lub nie ;) ) twierdzą, że T-10, jeden z ostatnich tradycyjnych czołgów ciężkich skonstruowanych i produkowanych w ZSRR, był bardzo trudnym przeciwnikiem dla zachodnich czołgów. Jak to wyglądało w praktyce? Czołgi te nigdy nie spotkały się w boju, mimo to jak teoretycznie mogłoby wyglądać takie starcie?
Też kwestia już tylko stricte techniczna - jakie były wymiary pierścieni wieży w T-10 i IS-sie-3?