Wysłany: 2010-02-04, 11:11 T-90S vs Arjun Mk.1 Oddział: Wojska Lądowe
Indie zapowiedziały na marzec parotygodniowe ćwiczenia na poligonach Bikaner, Suratgarh i Pokhran w czasie których zmierzyć się ma czternaście T-90s z czternastoma Arjunami. Szczególnie pod uwagę ma być brane zachowanie czołgów w terenie pustynnym. Ewentualne zwycięstwo Arjunów może zadecydować o kontynuacji przez Indie programu budowy tych czołgów. Stąd podejrzenia Rosjan, że wyniki ćwiczeń mogą być naginane.
Jakie jest Wasze zdanie o tych czołgach? Który bardziej odpowiada potrzebom Indii? Czy Arjun faktycznie jest Indii potrzebny? W imię współzawodnictwa z Pakistanem (czołg Al-Khalid) władowano w projekt kupę kasy, a efekt wydaje się dość wątpliwy.
Arjun Mk.1 nie góruje niczym nad T-90S, pancerz Kanchan, promowany przez Hindusów jako "najlepszy" na świecie nie zapewnia ochrony według dostępnych wyliczeń na dzisiejszym poziomie (raczej poziom pierwszej połowy lat 80. nad zachodzie), pomijam propagandowe bzdury jakoby testowali go, i wytrzymywałby trafienia najnowocześniejszą amunicją APFSDS... Secundo uzbrojenie nie jest lepsze od 2A46M, amunicja również nie góruje raczej osiągami, jedyna ciekawa cecha gwintowanej 120mm armaty Arjuna to możliwość strzelania amunicją HESH.
Mobilność Arjuna też nie jest jakoś super lepsza od T-90S.
T-90S jest maszyną lepszą pod większością względów.
Tak naprawdę Hindusom, Arjun Mk.1 potrzebny jest, tylko jako osiągnięcie "Know - How" do budowy tego typu maszyn własnymi siłami, nie będzie tych maszyn też zbyt dużo w służbie. Zaś T-90S to odpowiedni wybór gdyż Indie mają doświadczenie z wozami T-72M1 Ajeya i mogliby, się pokusić o zastąpienie wszystkich T-72M1 wozami T-90S. No ale skoro mają swoje ambicje, mogą się męczyć z Arjunem.
Zaś co do Pakistanu, Al-Khalid jest maszyną przeznaczoną dla jednostek regularnych (II linia), zaś na I linii używane będą jednostki wyposażone w Ukraińskie T-80UD, zaś III linia to AL-Zarrar i inne klony T-54/55.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
Mobilność Arjuna też nie jest jakoś super lepsza od T-90S
Mi się wydawało, że właśnie w mobilności Arjun przoduje. Jest co prawda cięższy, ale ma znacznie mocniejszy silnik co przekładać się miało na lepsze przyśpieszenie i większą szybkość. Problem, że różnica w osiąganych prędkościach zależy od źródła. Według niektórych różnica ta wynosi 10-15 km. Według innych natomiast zaledwie 2 km na korzyść Arjuna (72 do 70) i to tylko na utwardzonej drodze.
Secundo uzbrojenie nie jest lepsze od 2A46M, amunicja również nie góruje raczej osiągami, jedyna ciekawa cecha gwintowanej 120mm armaty Arjuna to możliwość strzelania amunicją HESH.
A czy przypadkiem ta 120 mm „gwintówka” nie jest brytyjskiej proweniencji?
A czy widzisz jakiekolwiek podobieństwo między L11A5 lub L30A1 z Indyjskim wynalazkiem? Poza tym że przewód lufy jest gwintowany?
Indyjski wynalazek:
FV4030 Challenger 1 z L11A5:
FV4034 Challenger 2 z L30A1:
Zdecydowanie Hindusi zapatrzyli się na Brytyjczyków, być może miło wspominali również użytkowanie 105mm armat L7 o gwintowanym przewodzie lufy, zamontowanych na swoich Vickers'ach.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
Dzięki za dobre chęci, ale...
Oglądanie obrazków nie da satysfakcjonującej odpowiedzi, niestety.
Od jakiegoś czasu usiłuję ustalić w miarę prawdopodobne informacje na temat Arjuna – a dokładniej, chodzi mi o armatę. Szczerze mówiąc nie udało mi się dotrzeć do informacji odnośnie jej pochodzenia. Zarówno dostępna mi literatura, jak i kwerenda w Internecie nie pozwalają dać jednoznacznej odpowiedzi.
Rzecz jest w sumie dość prozaiczna, a wysiłek poszukiwawczy został ukierunkowany na znalezienie odpowiedzi na pytanie: czy armata Arjuna jest zakupem/licencją/modyfikacją któregoś z dział brytyjskich, czy raczej jest to „autorski” projekt Hindusów.
Z tego co mi jest wiadomo, Hinduska gwintowana "stu dwudziestka" jest ich autorskim dziełem, choć można przyjąć oczywiście że w jakimś tam stopniu może bazować na L7 kal. 105mm, bo do 120mm L11A5 i tym bardziej L30A1 dostępu nie mieli.
Jeszcze jest kwestia długości lufy, ile to ma? 44 kalibry? Może trochę więcej? Taka informacja dałaby nam pogląd na pewne sprawy, bo jeśli długość lufy to 55 kalibrów, wtedy mogę być skłonny do uznania hipotezy iż bazowali jeśli nie na L30A1 to chociaż na L11A5.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
Jak sam widzisz, nawet nie wiadomo do końca jak jest długość lufy...
Natomiast na deser zostawiłem sobie pewną poszlakę:
Cytat:
Na losy Arjuna (imię jednego z głównych bohaterów eposu Mahabharata), który miał być pierwszym indyjskim czołgiem poskładanym z zagranicznych klocków – komponentów i podzespołów renomowanych producentów (ponad 60% z importu: 1400-konny silnik niemieckiego MTU, przekładnia Renk, brytyjskie działo gwintowane kal. 120 mm, a nawet część amunicji – m.in. izraelskie kierowane pociski LAHAT) (...)
Albo ktoś się pomylił, co się zdarza, albo faktycznie Brytyjczycy maczali ręce w opracowaniu nowego działa... ale nie bazuje ono, przynajmniej bezpośrednio na L11A5 czy L30A1... takie jest moje zdanie przynajmniej.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
Czyli dalej poruszamy się w sferze domysłów.
Niestety...
Niemniej, jeżeli jednak Brytole użyczyli Hindusom coś ze swego „armatniego” arsenału, to być może wcześniej, czy później poznamy szczegóły.
Przynajmniej mam taką nadzieję
No to już wiadomo, działo dla Hindusów zostało opracowane przez Brytyjczyków, ale strzela amunicją scaloną, czyli prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z działami L11A5 i L30A1 które strzelają amunicją dzieloną.
Za MP.net, o ile mnie pamięć nie myli źródła Hinduskie.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
A może Hindusi adaptując brytyjską armatę (mimo wszystko jest to chyba wersja dość prawdopodobna) w jakimś stopniu wzorowali się na KBM2?
W sumie to też adaptacja do amunicji scalonej armaty strzelającej amunicją rozdzielnego ładowania (KBA3), a jej długość to... L/50...
Niestety, to są już zbyt daleko idące spekulacje, tym bardziej że dokładniejszych danych nie ma, i wątpię by prędko wysiąkły dla szerszej publiki.
_________________ Wiecznie niepoprawny politycznie.
Mizantrop.
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach